Tofu, hummus i bulgur w szkolnych bufetach? U Pani Ani to codzienność!

Bufety szkolne, w których uczniowie jedzą smacznie, zdrowo i roślinnie – brzmi dobrze prawda? Już nie tylko sieci handlowe, restauracje, producenci żywności wierzą i inwestują w wegańskie dania i produkty. Roślinna rewolucja zagląda również do… polskich szkół! I to z dużym sukcesem – w bufecie szkolnym Pani Anny Szczypior w I Liceum Ogólnokształcącego im. Mikołaja Kopernika w Gdańsku​,​ roślinne dania znikają chwilę po wybiciu 12.

Kolorowe kanapki z hummusem i warzywami czy sałatki z bulgurem cieszą się dużym zainteresowaniem uczniów. Na tyle dużym, że uczniowie sami zdecydowali się przeprowadzić dla nas wywiad z Panią Anią. Z ogromną radością przedstawiamy Wam jego efekty – sprawdźcie co i dlaczego można zjeść w najlepszym gdańskim bufecie szkolnym!

Dlaczego zdecydowała się Pani na roślinne opcje w swoim bufecie?

Dlatego, że coraz więcej młodzieży jada właśnie takie, bezmięsne posiłki! Wegańskie, wegetariańskie. A bardzo lubię wprowadzać nowe pozycje do swojego bufetu i staram się odpowiadać na potrzeby wszystkich uczniów, a nie tylko wybranej grupy.

Z jakim odbiorem spotkały się takie opcje?

Z powodzeniem. A może lepiej – bardzo dużym powodzeniem. Nawet osoby, które na co dzień jedzą mięso, mleko, ser, teraz często sięgają po te bezmięsne, wegańskie opcje. Z jednej strony są ciekawi nowych smaków, a z drugiej chcieliby odżywiać się nieco zdrowiej na co dzień – a taka idea przyświeca całemu bufetowi szkolnemu.

 

Jakie roślinne opcje proponuje Pani w swojej ofercie?

Bardzo różne. Na przykład kanapki z tofu i warzywami lub z warzywami i hummusem. Sałatkę z kaszy bulgur z hummusem, makaron z warzywami w sosie sojowym. I coraz więcej! Zawsze jest coś nowego. Co tydzień staram się wprowadzać nowe dania.

Czy podoba się Pani idea „Roślinnych Poniedziałków”? Co Pani o niej myśli?

Jak najbardziej, bardzo mi się podoba. Nawet jeden dzień robi różnicę, ale jeść trzeba codziennie, dlatego nie ograniczamy się tylko do poniedziałku. W naszym bufecie mamy roślinny… tydzień!

 

Co sądzi Pani o odżywczości dań roślinnych?

Jeśli się urozmaica dietę, nie je się monotonnie, to można tak sobie skonstruować swoje menu, że roślinne produkty w zupełności mogą zastąpić mięso w kontekście swojej odżywczości. Na rynku jest dostępnych tyle ciekawych wegańskich produktów, że nie jest to problem!

Jakie jest Pani ulubione wegańskie danie?

Jest ich wiele! Sama w domu zaczynam wprowadzać ich coraz więcej, ale hitem w mojej rodzinie zawsze jest proste, ale przepyszne danie – makaron ryżowy z sosem pomidorowym z cukinią, przyprawami.

 

 

W Twoim bufecie szkolnym/studenckim/pracowniczym brakuje roślinnych opcji? Jesteś rodzicem, któremu zależy na tym, by jego dziecko miało szerszy dostęp do zdrowszych, roślinnych dań i produktów w swoim bufecie lub stołówce szkolnej? Pokaż właścicielowi lub zarządcy ten wpis i skontaktuj nas! Zainteresowanym obiecujemy pomoc i doradztwo w zakresie wyboru i opracowaniu prostych, korzystnych względem food costu, zdrowszych dań i produktów. Wspieramy, doradzamy, próbujemy – RoślinnieJemy!

Zakładka kontaktowa – klik!

Wywiad i zdjęcia: uczniowie I Liceum Ogólnokształcącego im. Mikołaja Kopernika w Gdańsku

Weronika Pochylska
Head of Development kampanii RoślinnieJemy, pasjonatka marketingu kulinarnego, kuchni azjatyckiej i polskich reportaży. W wolnych chwilach wpatruje się w seriale osadzone w latach '80-'90, Trójmiasto i swoje zwierzęta.