Roślinne jedzenie pod namiot

Lato w pełni, pogoda dopisuje… Nic tylko rzucić wszystko i wyjechać w Bieszczady! Albo na Mazury, nad morze czy po prostu do pobliskiego lasu. W końcu nic tak nie odstresowuje i nie poprawia nastroju jak stary, dobry biwak. Ale jakie jedzenie wziąć pod namiot, jeśli tłusta kiełbasa nie za bardzo do nas przemawia? Wbrew pozorom, roślinnych opcji idealnych na wakacyjny wypad znajdziemy w sklepach całkiem sporo!

Na śniadanie świetnie sprawdzą się płatki musli, które w znacznej większości przypadków są całkowicie roślinne (choć w niektórych może pojawić się mleko w proszku, dlatego czytajmy składy). Do tego ulubione mleko roślinne i posiłek gotowy! Kolejną smaczną i szybką opcją będą owsianki Innej Bajki. Wystarczy zalać je wrzątkiem, odczekać kilka minut i cieszyć się ciepłym, słodkim śniadankiem. Ja jestem też wielką fanką Kaszy Na Raz z Zielonego Pojęcia, którego produkty od niedawna dostaniemy w Lidlu. Ich bulgur z maliną, bananem i malinami to prawdziwy sztos! Jeśli jednak rano bardziej przemawia do nas jedzenie na słono, to dobrą opcją będą kanapki z hummusem, pastami Z Gruntu Dobre, Well-well, Wawrzyniec czy pasztetami Sante. Do tego świeży, chrupiący ogórek z działki i śniadanie mistrzów mamy jak w banku!

A co na obiad? Tutaj możliwości jest naprawdę mnóstwo! Moje typy to:

Do tego puree ziemniaczane w proszku, pomidor w rękę i tradycyjny polski obiad w roślinnej wersji polowej prawie gotowy! Prawie, bo przecież do pełni szczęścia potrzeba jeszcze zupki. Tutaj z pomocą przyjdzie nam Zielone Pojęcie, które oprócz Kasz Na Raz, oferuje również swojską pomidorówkę z bulgurem, sycącą zupę z ciecierzycy i soczewicy, a także bardzo ciekawą w smaku zupę z cukinii i zielonego groszku z dodatkiem kaszy jaglanej.

Roślinna kolacja pod namiotem też nie będzie żadnym problemem! Oczywiście nieśmiertelną opcją są kanapki! Ja uwielbiam te z masłem orzechowym i dżemem. Świetnie nada się też Trendy Lunch. Niech jego nazwa Was nie zmyli! Przecież każdy wie, że lunch na kolację smakuje lepiej. Doskonale sprawdzi się też pyszna sałatka z ciecierzycy, która pod niebem pełnym gwiazd, przy zapachu ogniskowego dymu i akompaniamencie świerszczy będzie prawdziwą ucztą dla zmysłów.

Muszę przyznać, że zbyt mocno kocham jedzenie, żeby ograniczać się do trzech posiłków dziennie… Też tak macie? Jeśli tak, to na mały głód bardzo polecam batoniki Dobra Kaloria, ciastka owsiane GoBio z Biedronki (szczególnie te w wersji czekoladowej) i suszone owoce. A gdy chcę się poczuć jak na biwaku szkolnym lub obozie, to zalewam sobie poczciwą zupkę chińską. Nie jest to może najzdrowszy wybór, ale jak to mówią, co cię nie zabije, to cię wzmocni! A w końcu pod namiot nie jeździ się codziennie, więc nie bójmy się trochę sobie dogodzić.

Julia Merchelska
Studentka dietetyki i psychologii, miłośniczka przyrody, podróży i owsianek.