Pomóż otworzyć pierwszą wegańską cukiernię w Rzeszowie! – wywiad z Anią Kłeczek z bloga WegAnka

Całe dorosłe życie pracuje w gastronomii, od 7 lat jest weganką, od pięciu z ogromnym zaangażowaniem prowadzi bloga kulinarnego Kuchnia WegAnkiurodziła się i mieszka w Rzeszowie. To właśnie tam wymarzyła sobie własną, pierwszą wegańską cukiernię w mieście. Możecie stać się częścią tego pomysłu i wesprzeć Anię w realizacji odważnego planu, jak niegdyś zrobiliście to z Bezmięsnym Mięsnym! Zasady są proste – Wy wspieracie, partnerzy gwarantują nagrody, a Ania otwiera kosmicznie pyszny i słodki lokal! Brzmi dobrze, prawda? Jeśli jeszcze nie jesteście przekonani, poniżej mamy dla Was krótki wywiad z autorką całego zamieszania.

 

WP | Zbiórka na PolakPotrafi się udaje i chcesz zaprosić wszystkich wspierających na wielki tort – jaki byś przygotowała?

AK | To z pewnością byłby piętrowy tort z czekoladowym kremem i malinami, oblany dodatkowo czekoladą, gdzie po zjedzeniu wszyscy mieliby ubrudzone buzie. 🙂

Czekolada czy wanilia?

Zdecydowanie czekolada!

 

Od kiedy jesteś na diecie roślinnej i jakie były najważniejsze powody tej decyzji?

Jestem weganką od 7 lat. Przeszłam na roślinną stronę mocy dosłownie w 5 minut. Stało się to tuż po obejrzeniu krótkiego filmu z rzeźni, w następstwie czego przeglądałam strony o weganizmie. Nigdy nie lubiłam mięsa, ani jajek i krowiego mleka, lecz pomysł wegetarianizmu czy weganizmu nigdy nie pojawił się w mojej głowie. Nie jadłam zbyt wiele mięsa, bo po prostu go nie lubiłam. Niby wiedziałam, że mięso nie rośnie na drzewach, lecz dopiero krótki film zadecydował o zerwaniu z produktami odzwierzęcymi. Jestem weganką, bo obchodzi mnie los zwierząt, planety, a także moje zdrowie i samopoczucie.

Trzy pozycje, które będą klasykami Twojej cukierni: 

Rurki z kremem, brownie z karmelem i tort z kremem kokosowym i owocami bądź czekoladą. Mam masę innych propozycji, ale na tym etapie nie mogę ich zdradzić.

Siedzimy w Twojej cukierni, w lokalu pachnie … w głośnikach gra … a na ścianach widać… 

Pachnie kawą i świeżo upieczonym ciastem, w głośnikach słychać lekki rock, a na ścianach widać małą miejską dżunglę! 🙂

 

Co sądzisz o akcji #roslinneponiedzialki?

Moim zdaniem to świetna akcja, w przystępny sposób pokazuje, że roślinne jedzenie jest super apetyczne, prezentuje się wyśmienicie, jest łatwo dostępne i z pewnością każdy może sobie poradzić z przygotowaniem wegańskiego dania. Zdjęcia zamieszczane przez użytkowników są przepiękne i niezwykle zachęcające. Motywują do spróbowania takiego sposobu odżywiania i pokazują, że nie żywimy się tylko sałatą. Mam nadzieję, że roślinne poniedziałki przekształcą się w tygodnie, miesiące i lata!

 

 

Jedno zdanie, które chciałabyś teraz przekazać wszystkim osobom, które dotychczas wsparły Twoją zbiórkę?

Dziękuję, dzięki Wam dalej wierzę w ludzi!

 

 

 

Weronika Pochylska
Head of Development kampanii RoślinnieJemy, pasjonatka marketingu kulinarnego, kuchni azjatyckiej i polskich reportaży. W wolnych chwilach wpatruje się w seriale osadzone w latach '80-'90, Trójmiasto i swoje zwierzęta.