Biblioteczka RJ – to warto czytać!

W Biblioteczce RoślinnieJemy przedstawiamy pozycje związane z tematyką zdrowej diety roślinnej a także branżą gastronomiczną i trendami żywieniowymi. Zapraszamy!

Jakiś czas temu postanowiłam znaleźć wspólny mianownik dla dwóch książek, które wam dziś przedstawię. Oczywiście „książka kulinarna dla wegan” to nie było to, o co mi chodziło. Chciałam objąć swój wpis w określone ramy. Udało się. Dlatego też pierwszy tekst z serii Biblioteczka Roślinniejemy, w której będę przedstawiać wam najciekawsze pozycje krążące tematycznie wokół kuchni roślinnej, nosi podtytuł: Pozornie niemożliwe. Dlaczego? Przekonajcie się sami!

Wegańska Kuchnia Polska” Edyty Stępczyńskiej

Czy tak samo jak ja słyszeliście czasami pytanie stroskanej babci: „To co ja mam ci teraz gotować, moje dziecko”? A może sami nie do końca pogodziliście się z pożegnaniem z tradycyjną kuchnią? Bez względu na odpowiedzi, ta książka to pozycja obowiązkowa.

Na pierwszy rzut oka warstwa wizualna i miejsce na notatki po każdym rozdziale  przywodzą na myśl popularne czasopisma dla pań domu. Dla osób przyzwyczajonych do estetyki mediów społecznościowych może to być minusem i wzbudzić początkową niechęć. Zupełnie niepotrzebnie! Weganizm potrzebuje książek, które formą i treścią obalają stereotyp „mody dla bogatych”, ciągle mający się (za) dobrze w naszym kraju.

Właśnie: treścią. Co znajdziecie w środku? ESENCJĘ POLSKOŚCI. Rosół, ruskie, sałatkę jarzynową, gulasz, pulpety, galaretę, pasztety, desery… i tak dalej. To tylko niektóre z 64 przepisów. Przy każdym z nich znajdziecie stopień trudności i przewidywany czas przygotowania. Większość jest naprawdę łatwa (poważnie!), a potrzebne składniki znajdziecie w najbliższym supermarkecie. Nic, tylko zaprosić najbliższych na niedzielny obiad!

Mama na roślinach” Asji Michnickiej

Według obiegowej opinii każda z pań „jeszcze zobaczy, że bez mięsa się nie da”, kiedy zajdzie w ciążę. Cytując klasyka: nic bardziej mylnego. Książka, o premierze której mieliście okazję dowiedzieć się z naszego profilu na Facebooku, to nie tylko zbiór przepisów, ale i praktyczny poradnik dla przyszłych mam oraz ich bliskich.

Wystarczy, że przekartkujemy książkę Asji Michnickiej i już wiemy, że dieta roślinna podczas ciąży nie musi budzić obaw. Projekt graficzny wprowadza w przyjemny sielsko-wakacyjny nastrój, który w tak wymagającym okresie z pewnością sprawi czytelniczkom (i, mam nadzieję, czytelnikom) sporą przyjemność.

Na kartach „Mamy na roślinach” oprócz ponad 100 przepisów znajdziemy również czytelne tabele zawierające informacje na temat najlepszych źródeł wielu ważnych składników. Osoby oczekujące rzetelnego zaplecza teoretycznego będą mogły skorzystać z odnośników do aktualnych badań z zakresu dietetyki. A może skorzystacie z któregoś z domowych patentów na zgagę? Asja doskonale wie, o czym mówi, prowadząc czytelników przez meandry przygotowań do macierzyństwa.

Część poradnikowa zajmuje pierwsze 130 stron książki i, przyznam szczerze, napawa optymizmem.

Mam nadzieję, że podczas następnego poszukiwania odpowiedniej dla siebie (i nie tylko) pozycji w księgarni, przypomnicie sobie ten wpis i tym samym stanie się to prostsze. Miłej lektury i smacznego!

    RoślinnieJemy
    Chcąc wspierać właścicieli lokali gastronomicznych, producentów żywności i wszystkie osoby oraz instytucje zainteresowane odpowiadaniem na potrzeby zmieniających się konsumentów, grupa doświadczonych ekspertów powołała kampanię RoślinnieJemy. Działamy, opierając się na badaniach rynku, społecznych ankietach oraz rzetelnej wiedzy z zakresu kuchni roślinnej i najnowszych światowych trendów. Można nam zaufać.