5 roślinnych alternatyw ryb

Wraz ze wzrostem popularności roślinnych zamienników mięsa, półki sklepowe powoli zapełniają się bezmięsnymi szynkami, klopsikami, burgerami i innymi alternatywami mięsa. Najnowszym trendem są roślinne alternatywy ryb, jednak na polskich półkach sklepowych jest ich stosunkowo niewiele. Przyjrzymy się zatem dostępnym na polskim i światowym rynku (bez)rybnym opcjom, a także produktom, które mogą na nas czekać w przyszłości.

 

1)     Paluszki rybne od Vivery

„Tych paluszków rybnych łowić nie musisz” – tak brzmi hasło reklamowe roślinnych paluszków rybnych od holenderskiej firmy Vivera, która niedawno zadebiutowała na rynku polskim. Skład paluszków to głównie białko pszenne. Tekstura, smak, zapach i chrupiąca panierka z powodzeniem zastąpią smak paluszków rybnych i będą świetną propozycją na szybki posiłek. Gotowe dania Vivery znaleźć można między innymi w Auchan, Carrefour i podczas akcji gazetkowych Biedronki.

2)     Fish from the forest od Veki

Veki to niewielka polska firma, która weszła na rynek pod koniec 2019 roku. W swojej ofercie mają roślinne pasty rybne o smaku makreli oraz roślinne śledziki. Podstawą śledzików są boczniaki z dużą ilością przypraw, w tym nori, nadającymi im charakterystyczny smak. Pasta a’la makrela bazuje z kolei na fasoli. Veki zadebiutowały na Veganmanii, gdzie dostępne były do degustacji – jak pisze twórczyni marki, klienci z niedowierzaniem czytali skład, by upewnić się, czy aby na pewno nie ma w nim ryby. Chociaż nie są tak powszechnie dostępne jak produkty Vivery, znaleźć je można w lokalnych sklepach ekologicznych i w wybranych sklepach internetowych.

 

3)     Akami, czyli roślinna alternatywa tuńczyka

Akami to pierwszy produkt start-upu Kuleana, który skupia się na zamiennikach owoców morza i ryb. Alternatywa tuńczyka stworzona została z białek roślinnych i alg. Do czasu uzyskania odpowiednich patentów, Kuleana nie zdradza zbyt wiele na temat powstania Akami. Wiemy jednak, że powstaje z połączenia alg, wody morskiej, koji i białek roślinnych, które poddawane są „tradycyjnym technologiom przetwarzania w niekonwencjonalny sposób”. Kuleana wierzy, że ich produkt może faktycznie zastąpić tuńczyka nie tylko dzięki walorom smakowym, ale także dzięki konkurencyjnej cenie i dostępności.  

4)     Tuńczyk od Atlantic Natural Foods

Loma Linda,amerykańska firma oferująca alternatywy mięsa już od ponad stu lat, przedstawiła serię Tuno, czyli roślinną alternatywą tuńczyka. Jak zapewnia producent, Tuno ma smak owoców morza z najwyższej półki i dostępny jest w różnych wersjach smakowych, m.in. w ostrej sriracha lub majonezowej. Tuno w puszkach i saszetkach jest gotowy do spożycia – można go od razu przenieść na kanapkę lub do ulubionej sałatki. Produkt jest dostępny póki co jedynie w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Australii, producent zapowiedział jednak wejście produktów do Francji i Skandynawii w 2020 roku – mamy nadzieję, że i w Polsce uda nam się wkrótce spróbować Tuno.  

5)     Wycieczka w przyszłość, czyli o tuńczyku z próbówki

Przełowienie i rosnące zanieczyszczenie wód mogą sprawić, że wkrótce ryby staną się dla nas niedostępnym luksusem. Z pomocą przychodzą nam laboratoria, gdzie przy użyciu niewielkiej próbki mięsa ryby dokonuje się ekstrakcji komórek, które później można wykorzystać do hodowli mięsa w laboratorium. Choć sam proces wykorzystuje surowicę pochodzenia zwierzęcego, po ustanowieniu zdrowych populacji komórek są one karmione tylko składnikami roślinnymi. Amerykańska firma BlueNalu zademonstrowała już pierwszą rybę pochodzenia komórkowego i planuje rozpocząć sprzedaż na niewielką skalę już w 2021 roku.

 Czytaj też: A to klops – o bezmięsnych produktach na polskim rynku

Alternatywy ryb i owoców morza to wciąż mniejszość na rynku produktów roślinnych. I chociaż na blogach i w książkach kucharskich dotyczących kuchni roślinnej od dłuższego czasu pojawiają się coraz bardziej zaskakujące przepisy na domowe alternatywy ryb, takie jak łososiowa marchewka czy seleryba, to nie zawsze mamy ochotę tworzyć danie od zera. Dlatego z pewnością wkrótce pojawi się więcej (bez)rybnych produktów, które można dodać do sałatki, położyć na kanapkę czy podać na obiad.

Źródła: Forbes.com | Forbes.com | Forbes.com | Vegnews.com | Kuleana.co

Atlanticnaturalfoods.com | Futuretimeline.net | Vegetime.pl

 

 

 

Gabriela Chomiczewska
Studentka filozofii i religioznawstwa na Uniwersytecie Jagiellońskim. Miłośniczka kuchni roślinnej - w szczególności wszelkich słodkości i sushi.